Podobno najważniejszy w podróżowaniu jest tajming - być we właściwym miejscu, we właściwym czasie. To mi ostatnio słabo wychodzi. Jestem na Filipinach 7 dni. 2 z nich były bezdeszczne. To dwa dni miedzy jednym tajfunem a drugim.
A ci co oglądają wiadomości wiedzą że po Manili pływa się teraz łódką...
![]() |
| Tego nie zobaczycie w google images |
![]() |
| Przewóz osób, towarów i trawy |
![]() |
| Menu w jednej z knajp |



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz