sobota, 20 września 2014

Leje


Podobno najważniejszy w podróżowaniu jest tajming - być we właściwym miejscu, we właściwym czasie. To mi ostatnio słabo wychodzi. Jestem na Filipinach 7 dni. 2 z nich były bezdeszczne. To dwa dni miedzy jednym tajfunem a drugim.
A ci co oglądają wiadomości wiedzą że po Manili pływa się teraz łódką...

Tego nie zobaczycie w google images


Przewóz osób, towarów i trawy







Menu w jednej z knajp

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz