Zdjęcia nie oddają nawet ułamka niesamowitości tego miejsca. Zwłaszcza że, jak to w jaskiniach bywa, panował półmrok, co nie robi dobrze aparatom. To raczej notatki obrazkowe.
I powtórzenie z lekcji organizacyjnej: słuchaj rad i rekomendacji, a na koniec rób po swojemu. Trzy osoby twierdziły, że do Jaskini Wróżki nie warto jechać.
Ale zanim o jaskini- ogarnijcie te banany:
![]() | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Nie, nie próbowałam |
Do środka można się dostać na dwa sposoby: albo jak Turysta wejść po wybudowanych do tego schodach, albo jak Hardkor wspiąć się po skałkach.
![]() |
| Jaskiniowa wróżka |
Najfajniejsze było chyba to, że można sobie w środku śmigać samemu, bez przymusowej kontroli przewodnika.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz