niedziela, 5 października 2014

Lans na Tarasach

To jest poważne przedsięwzięcie inżynieryjno-irygacyjne, docenione zresztą  przez UNESCO. Tarasy ryżowe w Batad budowano 2000 (dwa tysiące) lat. Do dziś żywią mieszkańców okolicznych wiosek i wioseczek. Dotarłam akurat na czas zbiorów.







































Poniżej przykład osobliwych zwyczajów miejscowej ludności. Pani od kilkudziesięciu lat w worku po ryżu przechowuje skarb: Dziadka Poco.
Za drobną opłatą można sobie z Dziadkiem nawet selfie pstryknąć.
Pani twierdzi że tylko jego może tak przechowywać, bo inne duchy w rodzinie są złośliwe.
A tak poza tym to my tu wszyscy chrześcijanami jesteśmy.



Ręcznie tkany, wzorzysty kocyk - żeby nie zmarzł





A tu dziadek Poco w całej... no dobra, już nie w całej, okazałości.








Profesjonalne obuwie wspinaczkowe mojej przewodniczki. Błoto, śliskie kamienie, pod górę czy w dół - i tak zawsze szła trzy razy szybciej i pewniej niż ja.
A poza tym ma piątkę dzieci i nigdy nie wyjechala dalej niż do Baguio (kilka godzin jazdy autobusem).
Piątka dzieci tutaj to MAŁA rodzina. Powyżej dziesięciorga jest duża.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz