poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Syjam zwyciężony

W języku Khmerów: Siem Reap, czyli pod wieloma względami najważniejsze miasto w Kambodży. Swoją pozycję zawdzięcza oddalonemu o kilka kilometrów kompleksowi świątyń Angor Wat.

Ceny większości usług wzrosły niemal dwukrotnie w porownaniu z resztą kraju.

Samo Siem Reap składa się właściwie wyłącznie z infrastruktury turystycznej - hoteli, SPA (SPAwów? SPAmów?) knajp, bazarów i bazarków oraz postojów tuk tuków.

Sam Angkor Wat składa się wyłącznie ze starych kamieni.





A wielkie toto, panie! Sama tak zwana mala petla wokol najwiekszych z najwiekszych ma 26 km. Jak z tym zyc?
Mozna rowerem (jak my). Z wyjatkiem dni deszczowych ta opcja zawsze bedzie wyprzedzac wszystkie pozostale. Parkujesz wszedzie, pod samym wejsciem i za darmo, co istotne podjezdzasz tez pod wejscia toalet, ktore sa (to juz duzy plus), acz  zawsze oddalone spory kawalek od wszystkiego.
A w newralgicznych miejscach wyprzedzasz nawet skutery i tuk tuki.

Mozna tez busem... choc jak widac sporo osob wpadlo na ten pomysl. 




Mozna i na sloniu. Slon ma ten plus ze z wiadomych wzgledow jest pojazdem uprzywilejowanym.
A nawet helikopterem czy balonem by zanadto nie tloczyc sie wsrod plebsu.


Mozna niesmiertelnym tuk tukiem...

Picasso by sie wzruszyl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz