sobota, 23 sierpnia 2014

Bali odczarowane

Po plazowaniu, basenowaniu i parasailingu przyszedł czas by się wreszcie ukulturalnic. Gdzie jak nie w Ubudzie, zachwalanej przez wszystkich stolicy sztuki i zakupow?
Zastanawicie się jak wygląda Ubud w sierpniu? Weźcie Monciak w sierpniu, nieco zwęźcie, a środkiem puśćcie dodatkowo samochody i skutery. Korki są nawet na chodniku. Powiecie - można w każdej chwili wyjechać. Otóż nie jest to takie oczywiste, bo np interesujący mnie transport do jednej dziury na Jawie jest wykupiony na kazdy dzien do końca sierpnia.
Moze chciaz kameralne nocne wejście na wulkan na wschód słońca? Kolejka na szczyt dłuższa niż na Giewont w sezonie.
Zeby nie bylo ze tylko narzekam: tańce balijskie są niesamowite. Mimo że bilety na pokazy są relatywnie drogie, jest to jedna z nie wielu rzeczy tutaj za które bez problemu zaplacilabym i dwa razy tyle.
Za to jutro bez żalu ruszam ku Jawie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz